Bałtyk potrzebuje pomocy. Dziś Dzień Ochrony Morza Bałtyckiego

Bałtyk potrzebuje pomocy. Dziś Dzień Ochrony Morza Bałtyckiego

22 marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ochrony Morza Bałtyckiego — jedno z ważniejszych ekologicznych świąt w kalendarzu państw nadbałtyckich. Tego dnia instytucje naukowe, samorządy i organizacje ekologiczne przypominają, że kondycja Bałtyku zależy bezpośrednio od decyzji podejmowanych zarówno przez rządy, jak i przez każdego z nas.

Skąd pochodzi to święto?

Święto ustanowiła w 1997 roku Komisja Helsińska — HELCOM, czyli Komisja Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku. To właśnie ta organizacja zapewnia krajom nadbałtyckim platformę do wspólnych działań na rzecz ochrony morza, koordynuje jego monitoring i jest autorem Bałtyckiego Planu Działania — kluczowego dokumentu wyznaczającego cele środowiskowe dla wszystkich państw basenu Morza Bałtyckiego.

Wyjątkowe, lecz kruche morze

Bałtyk jest morzem wyjątkowo wrażliwym na wszelkie zakłócenia. Wynika to z jego unikalnej geografii: jedynym miejscem łączącym go z Oceanem Atlantyckim są wąskie cieśniny duńskie. Jedna z nich — Mały Bełt — w najwęższym punkcie ma zaledwie 800 metrów szerokości. To dramatycznie mała przestrzeń dla wymiany wód morskich. Skutkiem jest niezwykle powolna cyrkulacja: pełna wymiana wody w Bałtyku trwa aż 30 lat, co oznacza, że wszelkie substancje raz wprowadzone do morza pozostają w nim przez ponad ćwierć wieku.

Do tego dochodzą niskie zasolenie oraz podatność na zmiany temperatury. Oba czynniki sprawiają, że Bałtyk jest jednym z bardziej wrażliwych akwenów na świecie — ekosystemem, w którym nawet pozornie drobne zaburzenia mogą mieć długotrwałe konsekwencje.

Baltyk – Chmury i plaza 1 - B2BData.pl
Bałtyk – Chmury i plaża

Cztery główne zagrożenia

Eksperci i organy administracji publicznej wskazują na kilka krytycznych obszarów wymagających pilnych działań.

  1. Pierwszym i najpoważniejszym jest eutrofizacja, czyli przeżyźnienie wód na skutek nadmiernego dopływu substancji biogennych — głównie z rolnictwa i ścieków komunalnych. Jej konsekwencją są masowe zakwity sinic i glonów oraz rozrastające się martwe strefy, w których panują warunki beztlenowe uniemożliwiające życie większości organizmów. W zlewisku Bałtyku żyje ponad 85 milionów ludzi, a ich codzienna działalność przemysłowa, rolnicza i komunalna ma bezpośrednie przełożenie na kondycję morza.
  2. Drugim problemem jest brak zrównoważonego rybołówstwa. Trzy spośród ośmiu zbadanych i eksploatowanych stad ryb Morza Bałtyckiego poławiane są powyżej poziomu bezpiecznego dla ich odtworzenia. Dotyczy to zachodniego stada bałtyckiego dorsza, centralnego stada bałtyckiego śledzia oraz stada szprota.
  3. Trzecim zagrożeniem są sieci widmo — zagubione lub porzucone narzędzia połowowe zalegające na dnie morza. Wykonane z tworzyw sztucznych, utrzymują się w środowisku przez dziesiątki lat, stanowiąc śmiertelną pułapkę dla ryb, ssaków i ptaków morskich. Z czasem ulegają rozpadowi do mikrocząstek trafiających do łańcucha pokarmowego.
  4. Czwartym, często pomijanym czynnikiem jest zanieczyszczenie hałasem. Przez cieśniny duńskie przepływa rocznie ponad 50 000 jednostek pływających, a intensywność żeglugi z roku na rok rośnie. Generowany przez statki hałas szczególnie zagraża waleniom posługującym się echolokacją — w tym krytycznie zagrożonemu wyginięciem morświnowi bałtyckiemu.

Bałtycki Plan Działania i wspólna odpowiedzialność

Odpowiedzią na te wyzwania ma być konsekwentne wdrażanie Bałtyckiego Planu Działania HELCOM. Prezes Fundacji WWF Polska Mirosław Proppé podkreśla, że „zdrowe Morze Bałtyckie po prostu się opłaca: jest podstawą zrównoważonej, niebieskiej gospodarki, która nie tylko zapewnia społeczne i ekonomiczne korzyści dla obecnych i przyszłych pokoleń, ale także przywraca, chroni i utrzymuje różnorodność biologiczną. Właśnie dlatego pełna realizacja założeń zaktualizowanego Bałtyckiego Planu Działania HELCOM przez kraje, które go przyjęły, w tym Polskę, jest tak ważna.”

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przypomina, że losy Bałtyku leżą w rękach wszystkich — i że poprawa stanu morza wymaga zaangażowania zarówno rządzących, jak i mieszkańców każdego z krajów nadbałtyckich.

Jak świętujemy w 2026 roku? Gdynia zaprasza na „Sekrety bałtyckiej plaży”

Tegoroczne obchody Dnia Ochrony Morza Bałtyckiego odbywają się w weekend 21–22 marca w Gdyni. Centrum wydarzeń jest Akwarium Gdyńskie MIR-PIB, które na tę okazję przygotowało dwudniowe wydarzenie pod nazwą „Sekrety bałtyckiej plaży”.

Joanna Mierkiewicz, specjalistka ds. komunikacji i mediów społecznościowych Akwarium Gdyńskiego, zapowiada: „Chcemy pokazać, co na tej plaży możemy spotkać. Pokażemy bursztyny z inkluzjami, magnetyt, tajemniczy fioletowy piasek, który można znaleźć w niektórych częściach naszego wybrzeża, a także skamieniałości, różne rodzaje muszli. Na stanowiskach mikroskopowych pokażemy również zwierzęta, które można spotkać w trawach morskich, takie jak drobne skorupiaki, bałtyckie krewetki, pancerzyki krabików amerykańskich; najróżniejsze organizmy morskie, które tam sobie mieszkają.”

W programie znalazł się również film „Dlaczego Bałtyk potrzebuje trawy?”, poświęcony trawie morskiej (Zostera marina) — gatunkowi tworzącemu rozległe podwodne łąki, będące jednym z ważniejszych siedlisk w całym ekosystemie Bałtyku. Dla najmłodszych przygotowany został kącik kreatywny, w którym dzieci mogą własnoręcznie wykonać meduzy — prace trafią do czasowej ekspozycji.

Dodatkową atrakcją niedzieli, 22 marca, są warsztaty rysunku zwierząt bałtyckich prowadzone przez ilustratora przyrody Dawida Kilona. Zajęcia odbędą się w dwóch turach: o godz. 13:00 z sieweczką i o godz. 15:00 z foką. Przeznaczone są dla uczestników od 7. roku życia, bez względu na poziom umiejętności plastycznych. Bilet warsztatowy — obejmujący wstęp na ekspozycję i udział w całym wydarzeniu — kosztuje 65 zł. Pozostałe atrakcje weekendu dostępne są w cenie standardowego biletu wstępu do Akwarium Gdyńskiego.

Molo Gdynia Orlowo 1 - B2BData.pl
Molo Gdynia Orłowo

Bałtyk to wspólna sprawa

Dzień Ochrony Morza Bałtyckiego to nie tylko okazja do refleksji nad bogactwem przyrodniczym naszego morza, ale też przypomnienie, że jego przyszłość nie jest przesądzona. Eutrofizacja, przełowienie, sieci widmo i zanieczyszczenie hałasem to problemy realne i narastające — wymagają jednak konsekwentnych, wieloletnich działań na wielu poziomach jednocześnie. Bałtyk, by zachować swój charakter i bioróżnorodność, potrzebuje zarówno mądrych regulacji, jak i świadomych obywateli.


Źródła