Promocja z gazetki, zniżka za wielosztuki, rabat na cały koszyk – i do tego kupon z aplikacji mobilnej. Kiedy wszystkie te okazje nakładają się na siebie w jednych zakupach, a ekran kasy samoobsługowej zamiast jasnej informacji wyświetla ciąg niezrozumiałych komunikatów, konsument staje przed nie lada wyzwaniem: czy w ogóle dostał obiecane zniżki i w jakiej wysokości? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzał się tej praktyce i interweniował.
Skargi konsumentów impulsem do działania
Do UOKiK zaczęły napływać sygnały od klientów dwóch największych sieci dyskontowych w Polsce – Biedronki i Lidla – którzy wskazywali na poważne trudności z weryfikacją naliczanych rabatów podczas zakupów. Skomplikowane systemy promocyjne, nieczytelne etykiety cenowe, konieczność aktywowania kuponów w aplikacjach mobilnych czy warunek dokupienia dodatkowych produktów sprawiały, że ustalenie wysokości faktycznej zniżki było utrudnione lub wręcz niemożliwe przed dokonaniem płatności.
Jeden z klientów opisał problem w skardze do urzędu w sposób dobitny: „Jeżeli kupuję 10 produktów, z których 5 jest na promocji, to na dole rachunku wyświetla mi się całościowy upust z tych wszystkich 5 produktów. I teraz do mnie należy, żeby sobie przypomnieć przy kasie, jakie były warunki promocji, jaka była cena promocyjna, jaka to jest różnica co do ceny regularnej, którą mam na rachunku i czy ujemna suma 5 obniżek mi się zgadza z rachunkiem”

Co konkretnie stwierdziła analiza UOKiK?
Prezes UOKiK przeprowadził postępowanie wyjaśniające, sprawdzając sposób prezentowania zniżek na ekranach kas samoobsługowych, kas tradycyjnych oraz na paragonach w obu sieciach handlowych. Ustalenia były jednoznaczne.
W komunikacie urzędu z 30 marca 2026 r. czytamy: „Analiza wykazała, że klienci obu sieci mogli mieć problem ze zrozumieniem tego, jaka promocja została im naliczona, zanim zapłacą za zakupy. W przypadku Biedronki informacja o zniżkach podawana była na ekranie kas zbiorczo, a nie przy każdym skanowanym produkcie, którego promocja dotyczy. Z kolei Lidl wskazywał kilka okazji cenowych pod tym samym hasłem, a informacje o obniżkach były niejednoznaczne. Takie działania skutecznie utrudniały odróżnienie źródła konkretnego rabatu i jego wysokości.”

Szczególnie problematyczna okazała się sytuacja, gdy na jedne zakupy nakładało się kilka rodzajów promocji jednocześnie. Jak wskazał UOKiK, „zamiast przyznawać każdorazowo zniżkę na konkretny produkt objęty promocją, np. -15 proc., a następnie rabatować np. -20 zł od ceny zakupów, klienci dostawali informację o proporcjonalnym pomniejszeniu należności każdej pozycji na rachunku. W efekcie nie mogli zweryfikować rodzaju zniżki, jej wysokości czy cen produktów z informacjami podanymi na półkach sklepowych, w gazetkach czy aplikacji mobilnej. Brakowało też łącznej wartości przyznanych rabatów w podsumowaniu zakupów.”
Kluczowy moment: decyzja przed kasą
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny w komunikacie urzędu podkreślił: „Promocje muszą być jasne i zrozumiałe, bez piętrzących się warunków i wyłączeń. Kluczowe są czytelne i jednoznaczne informacje o cenach. Skanowanie produktów z koszyka na kasie jest ostatnim momentem na decyzję o dokonaniu zakupu. Konsumenci zasługują na możliwość łatwego zweryfikowania rodzaju, liczby i wysokości przyznanych zniżek zanim zapłacą za zakupy.”
Ta uwaga ma fundamentalne znaczenie z perspektywy ochrony praw konsumentów. Moment skanowania towarów jest – w świetle prawa – ostatnią chwilą, w której kupujący może w pełni świadomie podjąć decyzję zakupową. Jeśli w tym momencie informacja o cenie jest niejasna lub niekompletna, dochodzi do naruszenia prawa konsumenta do rzetelnej informacji.
Jakie zmiany wymusił urząd?
W wyniku interwencji obie sieci handlowe zadeklarowały i wdrożyły zmiany w sposobie prezentowania informacji o promocjach. Jak poinformował UOKiK, właściciel Biedronki – spółka Jeronimo Martins Polska – wdrożył nowy sposób wizualizacji cen skanowanych zakupów. Dzięki temu konsumenci otrzymują bardziej jednoznaczne i przejrzyste informacje o rodzaju i kwocie upustów przy konkretnym produkcie oraz w podsumowaniu rachunku. Lidl z kolei wprowadził zmiany w sposobie prezentowania przyznanych rabatów na ekranach kas.
Ważne jest, że obaj przedsiębiorcy – jak wskazuje urząd – nie kwestionowali zastrzeżeń i współpracowali przy wypracowywaniu nowych rozwiązań. To oznacza, że sprawa zakończyła się bez wszczęcia formalnego postępowania zakończonego decyzją i karą finansową, choć historia relacji UOKiK z właścicielem Biedronki dowodzi, że urząd potrafi sięgać po surowe sankcje: w grudniu 2025 r. sąd utrzymał w mocy karę przekraczającą 160 mln zł nałożoną na Jeronimo Martins Polska za wprowadzające w błąd reklamy tzw. Tarczy antyinflacyjnej.
Urząd nie kończy obserwacji
UOKiK zapowiedział kontynuację monitorowania rynku. W komunikacie urzędu zaznaczono: „Z uwagi na dużą zmienność strategii marketingowych i polityki rabatowej sieci handlowych Urząd w dalszym ciągu będzie monitorował sposoby informowania o przyznanych promocjach cenowych – zarówno na ekranach kas, paragonach, jak i na wywieszkach sklepowych oraz w reklamach i aplikacjach mobilnych. Poza własną obserwacją i analizą bardzo duże znaczenie mają sygnały od konsumentów. Zawiadomienia z opisem zdarzenia opatrzone zdjęciami lub filmem pomagają w skutecznej walce z nieprawidłowymi praktykami przedsiębiorców.”
Kamila Guzowska z Departamentu Komunikacji UOKiK podsumowała oczekiwania urzędu jednoznacznie: „Niezależnie czy łączymy promocję na produkty z gazetki ze zniżką na cały koszyk, promocje z aplikacji czy mechanizm »taniej za wiele sztuk« – wszystko musi być jasne.”

Szerszy kontekst: rok nasilonych działań
Interwencja w sprawie prezentacji rabatów wpisuje się w wyraźnie zaostrzony kurs UOKiK wobec praktyk handlowych. Rok 2025 przyniósł blisko tysiąc decyzji urzędu i ponad miliard złotych kar łącznie, a rok 2026 – jak wskazują eksperci prawni – zapowiada się jako okres jeszcze intensywniejszego nadzoru. Urząd w ostatnich miesiącach postawił zarzuty operatorom telekomunikacyjnym za nieprzejrzyste prezentowanie cen rabatowych, a wcześniej nałożył wielomilionowe kary za stosowanie tzw. dark patterns w e-commerce oraz za manipulowanie cenami referencyjnymi w promocjach.
Dla konsumentów to istotna informacja praktyczna: mają prawo kupić towar po cenie korzystniejszej dla siebie, jeśli cena na półce różni się od tej przy kasie. Ewentualne nieprawidłowości w naliczaniu rabatów można zgłaszać do UOKiK pod adresem: uokik@uokik.gov.pl, dołączając zdjęcia lub nagrania.
Źródła
- Komunikat UOKiK z 30.03.2026: Rabaty czy rebusy? Prezes UOKiK interweniuje – uokik.gov.pl
- Komunikat UOKiK przytaczany przez agencję PAP, 30.03.2026
- UOKiK: UOKiK w 2025: Blisko tysiąc decyzji, ponad miliard złotych kar, 02.03.2026 – uokik.gov.pl
- Portal Spożywczy: UOKiK w 2025 roku. Gdzie nałożono kary, a gdzie wystarczyły interwencje?, 04.01.2026 – portalspozywczy.pl






