Drugie półrocze 2025 roku okazało się wyjątkowo trudne dla polskich rolników. Według danych opublikowanych 31 marca 2026 roku przez Główny Urząd Statystyczny, wskaźnik zmiany ogólnej sytuacji w gospodarstwach rolnych (WZOS) osiągnął wartość minus 40,3 – najniższą odnotowaną w ciągu ostatnich trzech lat. To wynik o 11,5 punktu gorszy niż w analogicznym okresie 2024 roku.
Rekordowy pesymizm
Wskaźnik WZOS jest miarą złożoną, obliczaną jako średnia arytmetyczna sald odpowiedzi na pytania o bieżącą i przewidywaną sytuację w gospodarstwach rolnych. Przyjmuje wartości od -100 do +100 – wartości ujemne oznaczają gorszą koniunkturę, dodatnie – korzystną. Wynik minus 40,3 sygnalizuje zatem wyraźnie negatywną ocenę sytuacji przez samych rolników.

Różnice w ocenach są widoczne między poszczególnymi typami gospodarstw. Wśród gospodarstw osób prawnych i jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej wskaźnik WZOS wyniósł minus 33,2, podczas gdy w gospodarstwach indywidualnych ukształtował się na poziomie minus 40,4. Najmniej pesymistyczne okazały się gospodarstwa specjalizujące się w produkcji zwierzęcej (minus 37,0), a najbardziej negatywne oceny sformułowali użytkownicy gospodarstw wielokierunkowych (minus 42,8).
Interesującą zależność zaobserwowano w odniesieniu do powierzchni użytków rolnych. Najwyższy wskaźnik WZOS – to jest najmniej pesymistyczny – odnotowano w gospodarstwach o powierzchni powyżej 1 ha do 2 ha (minus 23,7). Najgorzej sytuację ocenili rolnicy z gospodarstw o powierzchni od 30 do 50 ha (minus 49,1).
Nieopłacalna produkcja, słaby popyt
Jednym z kluczowych elementów diagnozy jest ocena opłacalności produkcji. W grudniu 2025 roku saldo odpowiedzi na pytanie o opłacalność produkcji rolniczej wyniosło minus 29,6 – o 18,1 punktu mniej niż w czerwcu 2025 roku i o 12,3 punktu mniej niż w grudniu 2024 roku. W praktyce oznacza to, że większość rolników oceniła bieżącą produkcję jako nieopłacalną.
Szczególnie trudna sytuacja dotknęła producentów roślinnych. Saldo opłacalności dla tej grupy wyniosło minus 33,5. Wśród upraw największą nieopłacalnością odznaczała się uprawa ziemniaków (saldo minus 46,1) oraz buraków cukrowych (minus 45,9). Według danych GUS, aż 51,1% użytkowników gospodarstw rolnych prowadzących uprawy ziemniaków uznało, że bieżąca produkcja rolnicza jest nieopłacalna, a tylko 5,0% oceniło ją jako opłacalną.
Lepiej – choć wciąż negatywnie – oceniają sytuację hodowcy zwierząt. Saldo dla produkcji zwierzęcej wyniosło minus 11,0. Pewnym wyjątkiem na tle branży okazali się hodowcy drobiu nieśnego (saldo 13,9), brojlerów (17,4) oraz bydła rzeźnego (1,8), którzy jako jedyni ocenili produkcję jako opłacalną. Natomiast szczególnie źle sytuację ocenili hodowcy trzody chlewnej – saldo dla tej grupy wyniosło minus 41,7.
Równie niepokojące są dane dotyczące popytu. W grudniu 2025 roku saldo odpowiedzi na pytanie o bieżący popyt na produkty rolne wyniosło minus 42,0 – o 13,2 punktu mniej niż pół roku wcześniej i o 8,3 punktu mniej niż rok temu. Zdaniem 65,4% producentów buraków cukrowych popyt na ich produkty był poniżej oczekiwań. Wśród hodowców trzody chlewnej taką opinię wyrażało 57,1% badanych.

Dwa główne hamulce: ceny i koszty
Oceniając zmiany w całym drugim półroczu 2025 roku, rolnicy wskazali wyraźnych winowajców trudnej sytuacji. Najczęściej wskazywanym czynnikiem ograniczającym rozwój były zbyt niskie ceny zbytu produktów rolnych – wymieniło je 74,7% respondentów (wzrost o 13,0 punktu procentowego w stosunku do pierwszego półrocza 2025 roku). Tuż za nimi uplasowały się zbyt wysokie koszty produkcji, wskazane przez 67,3% rolników.
Bariery te najczęściej wymieniali użytkownicy gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną: niskie ceny zbytu wskazało 76,2% z nich, a wysokie koszty produkcji – 67,6%. Dla dużych gospodarstw – o powierzchni 100 hektarów i więcej – niskie ceny zbytu były barierą dla aż 79,6% rolników. Ważnym utrudnieniem była też niepewność ogólnej sytuacji gospodarczej oraz niekorzystne warunki atmosferyczne, szczególnie odczuwalne w gospodarstwach wielokierunkowych i specjalizujących się w produkcji roślinnej.
Zmiana opłacalności produkcji w całym drugim półroczu 2025 roku oceniana była jeszcze surowiej. Saldo odpowiedzi wyniosło tu minus 60,5 – o 17,6 punktu mniej niż w pierwszym półroczu 2025 roku i o 9,4 punktu mniej niż rok wcześniej. Saldo zmian popytu w tym samym okresie wyniosło minus 28,8.
Fundusze unijne jako koło ratunkowe
Na tle tak pesymistycznych ocen pewnym jasnym punktem pozostaje finansowanie. W drugim półroczu 2025 roku zdecydowana większość użytkowników gospodarstw rolnych w kraju (95,1%) finansowała swoją działalność przede wszystkim ze środków własnych. Znaczącym wsparciem były fundusze unijne, z których korzystało 63,7% badanych. Kredyty stanowiły uzupełnienie – korzystało z nich 9,7% uczestników badania.
Możliwość korzystania ze wsparcia unijnego była jednocześnie najczęściej wskazywanym czynnikiem sprzyjającym rozwojowi – wymieniło ją 63,0% rolników. Na kolejnych miejscach znalazły się korzystne ceny sprzedawanych produktów rolnych (15,8% wskazań) oraz dostępność kredytów preferencyjnych (11,8%). Warto jednak odnotować, że odsetek wskazań na unijne wsparcie obniżył się o 1,2 punktu procentowego w porównaniu z pierwszym półroczem 2025 roku, a korzystne ceny wymieniano rzadziej o 4,5 punktu procentowego.
Pozytywnym sygnałem są natomiast dane o inwestycjach. Wśród rolników, którzy ponosili wydatki inwestycyjne w drugim półroczu 2025 roku, odnotowano przewagę odsetka wskazujących na wzrost wydatków nad tymi, którzy zaobserwowali ich spadek – saldo wyniosło 41,2. Większość planujących inwestycje w pierwszym półroczu 2026 roku przewiduje ich dalszy wzrost.

Cień wojny w Ukrainie słabnie, ale nie znika
Badanie objęło również ocenę wpływu wojny w Ukrainie na funkcjonowanie gospodarstw rolnych. Od stycznia 2024 roku obserwuje się stopniowe łagodzenie ocen dotyczących negatywnych skutków tego konfliktu. W styczniu 2026 roku 32,6% objętych badaniem rolników deklarowało brak negatywnych skutków dla prowadzonej działalności, wobec 28,5% rok wcześniej. Nieznaczny wpływ zadeklarowało 31,5% rolników. Jednocześnie 20,0% uznało, że konflikt poważnie wpływa na funkcjonowanie ich gospodarstw – o 2,9 punktu procentowego mniej niż rok wcześniej.
Prognozy bez optymizmu
Perspektywy na pierwsze półrocze 2026 roku również nie napawają optymizmem. Saldo prognoz dotyczących opłacalności produkcji wyniosło minus 45,4 i jest o 18,8 punktu niższe niż prognozy formułowane rok wcześniej. Saldo prognozowanego popytu wyniosło minus 25,7. Najbardziej pesymistyczne prognozy dotyczące opłacalności zgłosili rolnicy prowadzący gospodarstwa wielokierunkowe (minus 49,5), a wśród poszczególnych upraw – producenci buraków cukrowych (minus 61,3), spośród których aż 63,3% spodziewa się pogorszenia opłacalności produkcji.
Źródła
- Główny Urząd Statystyczny, Koniunktura w gospodarstwach rolnych w 2 półroczu 2025 r. Informacja sygnalna, opublikowana 31.03.2026, Urząd Statystyczny w Zielonej Górze.
Dostęp: https://new.stat.gov.pl/portal-publikacje/koniunktura-w-gospodarstwach-rolnych-w-2-polroczu-2025-r






