Sierpień 2024 roku przyniósł rozstrzygnięcie w jednej z najbardziej emocjonalnych debat o przestrzeń publiczną w Rzeszowie. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Przemyślu zdecydował o wpisaniu do rejestru zabytków monumentu, który od pięćdziesięciu lat dzieli mieszkańców stolicy Podkarpacia. Pomnik Czynu Rewolucyjnego – bo o nim mowa – zyskał prawną ochronę jako dzieło sztuki, choć jego polityczna przeszłość wciąż budzi gorące dyskusje.
Kto podjął decyzję i dlaczego?
Decyzja o wpisie zapadła 8 sierpnia 2024 roku. Jak informuje Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Przemyślu: „decyzją nr Rz-RDZ.5130.9.2024.KC pod numerem A – 1827 wpisaliśmy do rejestru zabytków województwa podkarpackiego rzeźbę monumentalną – Pomnik Walk Rewolucyjnych w Rzeszowie”. Co ciekawe, ochrona nie objęła wszystkich elementów monumentu – poza wpisem pozostały cztery tablice inskrypcyjne u podstawy oraz herby miasta dodane na szczycie pomnika.
Kluczowe znaczenie dla tej decyzji miały wartości artystyczne monumentu. Urzędnicy konserwatorscy uznali, że „Pomnik Walk Rewolucyjnych reprezentuje wybitne osiągnięcia powojennej rzeźby polskiej”. W uzasadnieniu czytamy, że obiekt jest „jednym z najlepszych współczesnych pomników miejskich w Polsce” – obok katowickiego Pomnika Powstańców Śląskich czy warszawskiej Nike, również autorstwa Mariana Koniecznego.

Artysta z międzynarodową renomą
Twórcą rzeszowskiego monumentu jest profesor Marian Konieczny – postać o uznanej pozycji w świecie sztuki. Rzeźbiarz, uczeń legendarnego Xawerego Dunikowskiego, przez lata wykładał i pełnił funkcję rektora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jego portfolio to imponująca lista realizacji – od Pomnika Bohaterów Warszawy przez monument Chopina w japońskim Hamamatsu po pomniki Jana Pawła II czy Wincentego Witosa.
Sam rzeszowski pomnik powstał w latach 1971-1974. Pierwotnie miał upamiętnić Tysiąclecie Państwa Polskiego, jednak władze PRL zmieniły jego przesłanie. Projekt wyłoniono w konkursie, a jego realizacja pochłonęła – jak podaje IPN – głównie środki państwowe, mimo propagandy o „społecznej zbiórce”.
Sztuka czy propaganda?
Tu zaczyna się najbardziej kontrowersyjna część historii. Dla konserwatorów zabytków monument to przede wszystkim dzieło sztuki socrealistycznej – „odrębnego w sztuce europejskiej zjawiska charakterystycznego dla krajów byłego bloku wschodniego”. Podkreślają oni nowatorskie rozwiązania techniczne: żelbetową konstrukcję w kształcie liści laurowych, grupy rzeźbiarskie z blachy miedzianej, monumentalną skalę 38 metrów wysokości.
Z drugiej strony, Instytut Pamięci Narodowej przypomina, że pomnik gloryfikuje działalność komunistycznych partii i formacji, które – jak czytamy w materiałach IPN – „miały na celu włączenie Polski do ojczyzny światowego proletariatu”. Monument upamiętnia m.in. Komunistyczną Partię Polski, Gwardię i Armię Ludową czy aparat bezpieczeństwa PRL.
Paradoks rzeszowskiej przestrzeni
Szczególnie pikantny jest fakt, że pomnik stoi przy alei nazwanej imieniem pułkownika Łukasza Cieplińskiego – dowódcy rzeszowskiej Armii Krajowej, zamordowanego przez komunistów w 1951 roku. To symboliczne zderzenie dwóch narracji historycznych w jednej przestrzeni miejskiej doskonale ilustruje złożoność debaty o dekomunizacji.
Co więcej, badania Uniwersytetu Rzeszowskiego z 2017 roku pokazały, że „niemal 90 proc. mieszkańców Rzeszowa nie wie, co ten monument tak naprawdę upamiętnia”. Dla większości rzeszowian to po prostu charakterystyczny element miejskiego krajobrazu, punkt orientacyjny w centrum miasta.
Eksperci za, mieszkańcy podzieleni
Wojewódzki konserwator zabytków w swoim uzasadnieniu powołał się na opinie środowisk fachowych. „Liczne środowiska historyków sztuki, artystów, architektów i urbanistów” – jak czytamy w decyzji – popierają objęcie pomnika ochroną ze względu na wartości artystyczne. Fundacja Rzeszowska, wnioskująca o wpis, przedstawiła listę poparcia podpisaną przez architektów, plastyków, muzealników i konserwatorów dzieł sztuki.
Jednocześnie urząd przyznaje, że monument „budzi duże emocje oraz wywołuje wiele kontrowersji”, a różne środowiska „przedstawiają odmienne i skrajne stanowiska”. IPN konsekwentnie domaga się usunięcia pomnika, powołując się na ustawę dekomunizacyjną.

Co dalej z monumentem?
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) podjęło decyzję o podtrzymaniu wpisu Pomnika Walk Rewolucyjnych w Rzeszowie do rejestru zabytków, czym ostatecznie odrzuciło odwołanie właściciela pomnika – Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia. Decyzja ta zapadła 24 września 2025 roku, a 1 października została podana do publicznej wiadomości. Oznacza to, że pomnik pozostanie pod ochroną konserwatorską jako zabytek i nie zostanie rozebrany.
Rozstrzygnięcie MKiDN kończy wielomiesięczną batalię administracyjną i prawną wokół monumentu. Pomnik – mimo kontrowersji związanych z jego symboliką – uzyskał trwałą ochronę prawną jako dzieło sztuki reprezentujące powojenną rzeźbę polską. Decyzja ministerstwa potwierdza stanowisko, że wartości artystyczne obiektu przeważają nad jego ideologicznym przesłaniem z czasów PRL.
Sprawa rzeszowskiego pomnika doskonale pokazuje, jak trudne jest pogodzenie różnych perspektyw patrzenia na dziedzictwo PRL. Dla jednych to cenne dzieło sztuki i część miejskiej tożsamości, dla innych – symbol opresyjnego systemu, który powinien zniknąć z przestrzeni publicznej. Czterdzieści metrów żelbetonu i miedzi wciąż góruje nad centrum Rzeszowa, przypominając o nierozliczonych rachunkach z przeszłością – tym razem z prawną gwarancją swojego trwania.
Źródła:
- Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Przemyślu – komunikat o wpisie do rejestru zabytków z 8 sierpnia 2024 r.
- Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – decyzja z 24 września 2025 r.
- Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie – akcja informacyjna dotycząca Pomnika Czynu Rewolucyjnego
- Serwis Informacyjny Urzędu Miasta Rzeszowa – informacje o pomniku
© Kliknij i sprawdź naszą ofertę licencji na wykorzystanie tekstu






